poniedziałek, 18 kwietnia 2016

Dolar kontra bratki ...

W ubiegłą niedzielę moja mama wspomniała coś o posadzeniu kwiatków w doniczkach i postawieniu ich przed domem. Powiedziałam jej, że już swobodnie może je sobie ustawić na podwórku, że Dolar już raczej wyrósł z wyżerania kwiatków, że u nas nic nie wyżera już ... 
W poniedziałek popołudniu zastałam taki oto widok przed naszym domem :)


Dolar gdzieś sobie coś jakiś czas temu zakopał ... i nie pamięta gdzie, stąd prowadzi dogłębne dochodzenie na całym terenie :D

Kocham !!!

Kocham ten stan !!!
Bieganie, Dolar, ja !!!
:):):)


czwartek, 7 kwietnia 2016

Dolar i Łucja ...

Dolar i nasza córa ...
Łucja zaczęła zauważać Dolara już kilka miesięcy temu, ale odkąd od kilku tygodni zasuwa na czterech, to i Dolar częściej jest przez nią "dopadany". Najczęściej chwyta go za nos i łapy :) Dolar nie protestuje, a wręcz przeciwnie - często wywija się na plecy i nastawia do głaskania - kochana mordka! Musimy jednak mieć się na baczności, bo on nie kontroluje swoich ruchów, jedno pachnięcie łapą i może dojść do nieszczęścia. Dolar uwielbia Łucję wylizywać, uwielbia ślęczeć przy niej, jak siedzi w swoim krzesełku i zajada chrupki czy jakieś ciastka i czekać z nadzieją, że coś spadnie albo też Łucja zechce go nakarmić (co zaczyna jej się niestety zdarzać). Jest wesoło, naprawdę bardzo wesoło ... :) Ostatnio też Łucja zaczęła wyprowadzać Dolara na spacer :)