wtorek, 26 maja 2015

Dolar na służbie u mamusi :)

10 maja pojechaliśmy w odwiedziny do znajomych, ale ze względu na to, że 2 dni wcześniej pojawiła się u nich w domu 10 tygodniowa suczka rasy mastif tybetański stwierdziliśmy, że to nieco zbyt wcześnie, by Dolar się z nią przywitał. W związku z tym nie chcąc, by psiak całą niedzielę się nudził, postanowiliśmy zostawić go na czas wizyty w jego rodzinnych stronach, czyli u hodowcy p. Sylwii Białek i jej hotelu dla psów. Dolar nawet nie raczył zauważyć, kiedy odjechaliśmy, a jak wróciliśmy to udawał, że nas nie poznaje :) Ponoć był grzeczny ... miał do zabawy mamę, siostrę oraz gromadkę staffików, więc z pewnością się nie nudził. Jak tylko wsiadł do samochodu to dosłownie padł ze zmęczenia i wstał dopiero następnego dnia rano na śniadanie. Poniżej kilka zdjęć z tej wizyty, których autorką jest p. Sylwia. Dziękujemy w imieniu Dolara za opiekę :)