czwartek, 23 kwietnia 2015

Dolar - pomocnik ... :)

Najlepszą formą pomocy w wykonaniu Dolara jest po prostu - nie przeszkadzać :) Tak też więc ostatnio "pomagał" mi w prasowaniu :)


środa, 8 kwietnia 2015

Tak rozrabia Dolar :)

Wystarczyła chwila mojej nieuwagi ... i zabawa gotowa :)


Ostre starcie i pokaleczony nos :(

Niestety 1 kwietnia nie mieliśmy nastroju do żartów i śmiechów. Jak zwykle udaliśmy się z Dolarem na popołudniowy spacer. W środku wioski natrafiliśmy na parę dwóch psów - jeden z nich był młodziutki, urodą nawiązujący do owczarka niemieckiego, a drugi z nich zdecydowanie starszy, mały, czarny i jak się po chwili okazało - agresywny i wredny. Dolar nadal żyje w przekonaniu, że każdy napotkany na jego drodze pies, to po prostu nowy kolega do zabawy. Tak też i było w tym przypadku - nasz psiak na spokojnie przywitał się w owym młodziutkim owczarkiem, standardowo psy się obwąchały i zaczęły merdać ogonami nie wykazując żadnych agresywnych oznak. Niestety jednak to małe, czarne, skundlone zwierzę zaczęło być po prostu (ja to tak odebrałam) zazdrosne, zaczęło warczeć, szczekać i nim się zorientowaliśmy wyskoczyło z zębami na Dolara - ten nawet nie zdążył się zorientować, co się dzieje. Dopiero jak kundel odskoczył, to Dolarowi włączył się instynkt obrończy.