środa, 28 stycznia 2015

Testujemy szelki dla psa ...

W ubiegłym tygodniu całkiem przypadkiem natrafiłam w sklepie sieci Kick na szelki dla psa w rozmiarze L. Nie ukrywam, że już kiedyś przeszedł mi przez myśl zakup szelek dla psa, ale temat odpuściłam, bo Dolar cały czas był w fazie wzrostu. Teraz już przystopował i postanowiłam skorzystać z nadarzającej się okazji i kupić mu na próbę to cudo. Zapłaciłam niewiele, bo 16,99 zł i szczerze przyznam, że gdyby nie ta cena, to nie zdecydowałabym się na ich zakup. Dotychczas spotykałam się głównie z szelkami, które kosztowały w granicach 50 zł. Konstrukcyjnie i materiałowo wydają się być solidne, ale pożyjemy zobaczymy i jak się rozpadną, to przynajmniej nie będzie mi szkoda tych kilkunastu wydanych złotych.
Dolar nieco się niecierpliwi w trakcie ich zakładania, ale jak już da się pozapinać, to nie wykazuje jakiejś niechęci do nowej uprzęży. Jesteśmy już po kilku dłuższych spacerach i muszę przyznać, że jestem pozytywnie zaskoczona. Mam wrażenie, że Dolar nie ciągnie tak bardzo, jak w przypadku spaceru na obroży łańcuszkowej. Łatwiej też jest mi go sprowadzić do pionu, jak zobaczy kota ... a Dolar nie lubi kotów, oj nie lubi :) Szybciej też i bardziej zdecydowanie reaguje w szelkach na lekkie szarpnięcie nakazujące zwolnienie tempa. Na razie jestem pozytywnie zaskoczona i mam nadzieję, że mój entuzjazm nie minie w momencie, gdy Dolar zbytnio oswoi się z nowym uzbrojeniem :)
A na zdjęciach możecie zobaczyć jak się psiurek prezentuje (co do koloru, to wyboru nie było, ponieważ była to ostatnia sztuka w tym rozmiarze, ale ładne moim zdaniem ... dobrze, że nie różowe:).







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Proszę o pisanie przemyślanych komentarzy