piątek, 30 maja 2014

Skończyłem 5 miesięcy :):):)

Dolar 30 maja skończył już 5 miesięcy, dalej sika jak baba i prezentuje się tak :)


czwartek, 29 maja 2014

Gówniany problem ...

Z tym, że nasz pies lubuje się w psich odchodach zmagamy się w zasadzie od momentu, kiedy zaczął chodzić z nami na spacery ... problem nasilił się po odrobaczeniu w marcu. Wtedy też zapadła decyzja o zakupie tabletek Rumen Tabs, ponieważ w okolicznych sklepach zoologicznych suszonych żwaczy nie było, a niektórzy sprzedawcy nawet nie wiedzieli, co to jest. Dolar zjadł już ponad 100 sztuk i w zasadzie był spokój, zdarzało mu się rzucać na spacerach na psie kupy, ale było to zdecydowanie mniej intensywne niż przed kuracją. W minioną sobotę jednak przegiął ... i zeżarł 2 swoje kupy ;/ W niedzielę w trakcie odwiedzin u swojej rodzinki dostał po raz pierwszy żwacza suszonego - pożarł ze smakiem. Postanowiliśmy mu więc zakupić i te żwacze przez allegro, 1 kg. Pierwszego dostał wczoraj ... a dziś, z godzinę temu pożarł swoje kolejne g ..., na przystawkę przed obiadem :( Dziś w ogóle ma jakąś fazę głupawki - skacze, gryzie i energia go rozpiera - ale przecież temperatura spadła i pada deszcz, więc nie ma mu się co dziwić, w końcu jest w swoim żywiole. Zobaczymy co będzie dalej ...
Ehhh ....
Jeśli ktoś miał podobny problem i sobie z tym poradził, to czekamy na porady !!!

Zęby wypadają na potęgę ...

Dolar w ciągu ostatnich 2 dni zgubił cztery zęby, trzy przedtrzonowce i jednego trzonowca. Dodatkową rosną mu też dwa ostatnie zęby stałe w górnej szczęce. Dokucza mu to bardzo, nawet orzechami zaczął się bawić, bo nie ma jak ich rozgryzać. Wczoraj po utracie dwóch zębów dziąsła nieco mu krwawiły, a ulgi szukał w gryzieniu i "memlaniu" kartonów. Humoru jednak nie traci i wszędzie go pełno :) Mam nadzieję, że na zdjęciach uda się dojrzeć to, co najważniejsze, ponieważ psiak ostatnio coraz ciężej znosi fotografowanie swej szczęki :)

poniedziałek, 26 maja 2014

Z wizytą u mamusi i siostry ...

Wczoraj (25 maj) korzystając wreszcie z wolnego popołudnia postanowiliśmy wybrać się w odwiedziny do rodzinnego domu Dolara. Zależało nam na tym, by psiak pobył trochę z innymi psami, ale też chcieliśmy zobaczyć, jak w takim większym towarzystwie będzie się zachowywał. Blisko 50 km podróż Dolar zniósł nad wyraz spokojnie. W zasadzie przyzwyczaił się już do jazdy w bagażniku i jakoś nie przeszkadzały mu ciągłe dziury i zakręty, które pokonywaliśmy. Pierwsze wrażenie po przyjeździe to zaskoczenie i lekkie przerażenie, ogon podkulony i badanie terenu... Jednak jak tylko przekroczyliśmy linię płotu, odpięliśmy smycz to pies wpadł w szał radości :) Mamę chyba rozpoznał, a z siostrą szalał jak ze starą, dobrą koleżanką! Do parteru sprowadziła go tylko jedna z dwóch bull terierek staffordshire, które również były częścią psiego towarzystwa. Nie ma się co rozpisywać - Dolar przeszczęśliwy, w drodze powrotnej padł ze zmęczenia. Myślę, że zdjęcia odzwierciedlą wszystko :)
Dziękujemy Pani Sylwii i Jej Mężowi z hodowli Perfect Friend za przemiłe popołudnie !!!


piątek, 23 maja 2014

Czy nasz pies śpi spokojnie?

Mamy z Dolarem w sumie opanowany już pewien rytuał dotyczący spania. Na ostatnie siku wychodzimy około godziny 22:00 i zaraz po powrocie pies wędruje na swoje legowisko. Od tego momentu zaczynamy go ignorować, nie zaczepiamy, nie zachęcamy do zabawy, itp. - ma spać i koniec. I tak też czyni, w zasadzie zasypia od razu. Czasem ma jeszcze fazę na obgryzanie kości, ale teraz ze względu na wymianę uzębienia robi to nieco rzadziej. Z pobudką jeszcze bywa różnie, coraz częściej jednak pies wytrzymuje do momentu, w którym zadzwoni nasz budzik, czyli do ok. 6:10 i chwała mu za to! Zazwyczaj jednak budzi się między 5:00 - 5:30 i zaczyna się wiercić pod drzwiami naszej sypialni, chrząka, chrumka, chrapie, ziewa, itp.. Staram się go wtedy przetrzymać do tej 6:00 i nawet mi się to udaje, ale kiedy słyszę machnięcie łapą o drzwi, to znak, że dłużej nie można czekać :) A na pytanie zawarte w temacie posta odpowiedzcie sobie sami, po obejrzeniu poniższych zdjęć (z dzisiejszego poranka).

Trzonowiec na horyzoncie :)

3 dni temu (20 maj) zauważyliśmy, że w miejsce utraconego tydzień wcześniej mlecznego trzonowca w górnej szczęce (lewa strona) Dolarowi zaczął się wyrzynać w końcu stały ząb. Wczoraj natomiast wieczorem w trakcie zabawy zauważyliśmy lekkie krwawienie z dziąsła, ale po prawej stronie. Na razie nie widać utraty zęba, ale myślę, że lada dzień coś się zacznie dziać i tam. Widać, że psiakowi nieco te zęby zaczynają dokuczać, ponieważ zdecydowanie dłużej gryzie karmę przerzucając ją w pysku z miejsca w miejsce oraz bardzo pokochał gumowe gryzaki z wypustkami, które masują mu podrażnione dziąsła. Wszystko dokładniej mam nadzieję, że dojrzycie na zdjęciach.


czwartek, 15 maja 2014

Nauka cierpliwości ... do jedzenia :)


Od jakiegoś czasu Dolar wszedł w fazę rzucania się na wszystko, co da się zjeść ... łącznie z naszymi ubraniami, butami czy rękami. Zaczął też dostawać głupawki w momencie, kiedy nadchodzą jego pory posiłków (7:00, 13:00 i 17:30) - skacze, rzuca się na miskę, nie daje sobie podać jedzenia ... zachowuje się, jakby z tydzień nie jadł. Stwierdziliśmy, że to zachowanie należy szybko i stanowczo ukrócić. No i zaczęliśmy tresurę przyjmując następującą strategię - sypiemy jedzenie do miski, odstawiamy ją na miejsce i nie pozwalamy, by Dolar do niej podszedł, dopóki się nie uspokoi. Każemy mu usiąść lub się położyć i zostać chwilę na miejscu. Dopiero, kiedy odejdziemy na pewną odległość Dolar słysząc komendę "Go!" może podejść do miski i zacząć konsumować. Nie ukrywam, że nie jest to proste zadanie, ponieważ pies się strasznie niecierpliwi i ciężko mu czasem wytrzymać w pozycji leżącej choć kilka sekund. Nie poddajemy się jednak i powyższy rytuał powtarzamy przy okazji każdej pory karmienia i będziemy to robić aż do skutku. Jedną z prób możecie zobaczyć na poniższym filmie, który został nakręcony w miniony weekend poza domem.

wtorek, 13 maja 2014

Bawimy się !

"Bo fantazja, fantazja, bo fantazja jest od tego, aby bawić się, aby bawić się, aby bawić się na całego ... " ... mam wrażenie, że jest to motyw przewodni życia naszego psa. Energia go rozpiera od rana do nocy, ma fazę na gryzienie wszystkiego, co napotka na swej drodze. Ostatnio jednak pokonaliśmy go jego własną bronią, a w zasadzie moim starym t-shirtem przeznaczonym do wyrzucenia. Tak go gryzł, tak miętolił, że w końcu postanowiliśmy mu go założyć. Śmiechu było przy tym, że hej! Zresztą, zobaczcie efekty :D

W co oni mnie wystroili? :)


Dolar w akcji, czyli tresura !

Dolara staraliśmy się poddawać podstawowej tresurze odkąd tylko pojawił się w naszym domu. Podjęliśmy też z mężem decyzję (wydaje mi się, że bardzo słuszną), że wszystkie komendy będziemy kierować do Dolara w języku angielskim. Powód był prosty - pies ma słuchać nas, a nie każdego, kto go zawoła. Pierwsze efekty stosowania komend obcojęzycznych już da się zaobserwować. Widać, że pies nie reaguje, jak ktoś woła do niego "chodź" albo "siad", bo nie wie o co chodzi. Na tym nam zależało i wydaje mi się, że nasz plan tresury się sprawdza. 
W miniony weekend ponownie odwiedziliśmy rodzinne okolice i zabraliśmy ze sobą psiaka. Korzystając z chwili spokoju postanowiliśmy nagrać i pokazać Wam, co Dolar już potrafi, a nad czym jeszcze należy popracować.

Zęby, zęby, znowu zęby ...

Dolarowi zęby rosną, jak na drożdżach. Niestety ma wielkie opory przed fotografowaniem i jedynym dogodnym momentem na robienie zdjęć jego uzębienia jest godzina 22:00, kiedy to jest tak padnięty, że można z nim robić wszystko, nie ma nawet siły protestować. 
Dziś pokazuję (mam nadzieję, że będzie to dobrze widoczne) już dwie stałe trójki na górze, gojącą się ranę po utracie trzonowca w niedzielę oraz już widocznego stałego zęba przedtrzonowego, który pojawił się w miejscu niedawnej utraty mleczaka. Zapraszam do obejrzenia zdjęć.

Najpierw gojąca się rana po utracie zęba trzonowego

poniedziałek, 12 maja 2014

Utrata trzonowca

Wczoraj (11 maj) Dolar pozbył się zęba trzonowego w górnej szczęce, po lewej stronie. Prawdopodobnie do utraty doszło w trakcie pożerania kości :) Zęba niestety nie znaleźliśmy ... a Dolar jakoś nie przejął się jego utratą.


niedziela, 11 maja 2014

Wymiany zębów ciąg dalszy ...

Zauważyłam wczoraj (10 maj), że Dolarowi wyrzynają się powoli stałe, górne trójki. Jedna już się przebiła, a druga powinna pojawić się lada moment, ponieważ dziąsło jest podrażnione. Zauważyłam również brak jednego z przedtrzonowców na dole (pierwszy za kłem). Dokładniej obrazują to zdjęcia.

Na początek górna szczęka i stała trójka po lewej stronie oraz widok na lekkie podrażnienie dziąsła po stronie prawej


czwartek, 8 maja 2014

Stałe ząbki w dolnej szczęce

Dolar ma już "na wierzchu" dolne stałe jedynki, dwójki i trójki. Zęby te rosną dość szybko, ale niestety nadal dwójki nie idą w linii prostej w stosunku do pozostałych zębów. Dokładniej można się temu przyjrzeć na zdjęciach.


środa, 7 maja 2014

Dolar pomocnik ...

Wczoraj (6 maj) Dolar stwierdził, że pomoże swojej pani zdjąć pranie. Poszło mu to dość sprawnie :) Na pierwszy rzut poszła "wyściółka" jego legowiska, a potem moje spodnie ... w efekcie rozłożył się świeżo wypranej części swojego "łóżka" i pięknie obślinił moje dopiero co uprane jeansy :) Dopadł też klamerki ...


Ale co tam, zabawa była przednia :)

poniedziałek, 5 maja 2014

Zębowe zmiany w dolnej szczęce ....

Wczoraj (4 maj) zauważyliśmy, że Dolar w końcu zgubił tą nieszczęsną, mleczną dolną dwójkę. Pozbył się także drugiej, mlecznej dolnej trójki. Na zdjęciach widać również, że jedna ze stałych dolnych trójek już zaczyna się przebijać. Wciąż martwi mnie nieco krzywo wyrośnięta jedna ze stałych dolnych dwójek i wciąż mam nadzieję, że nieco mu się to naprostuje...

Dla przypomnienia jeszcze zdjęcie z mleczną dolną dwójką i jedną trójką


sobota, 3 maja 2014

Rosną ząbki, wypadają ząbki ...

Dolar ma już komplet stałych, górnych oraz dolnych dwójek i jedynek. W przypadku dolnej szczęki jednak wciąż posiada jeszcze jedną mleczną dwójkę. Wczoraj żując przez dobre 2 godziny 100% cielęcą skórkę wprost z Argentyny zgubił dolną, mleczną trójeczkę po prawej stronie. Wszystko dokładniej możecie zobaczyć na zdjęciach.

Na początek dolna szczęka i wspominany mleczak (dwójka) i jeszcze obecna trójka (zdjęcia zrobione 1 maja).