środa, 6 lipca 2016

Kleszcze ...

Witajcie!
Parę słów o kleszczach, w tym roku wszyscy ostrzegają, że mamy oblężenie tych stworzeni ze względu na bardzo łagodną zimę. Niestety muszę potwierdzić to, o czym trąbią media, bo w tym przypadku nie kłamią.
Odkąd mamy Dolara, to w ciągu roku zdarzało się, że złapał jednego, sporadycznie dwa kleszcze. Staraliśmy się go zawsze nakropić i zakładaliśmy mu obrożę przeciwko pchłom i kleszczom. Na dzień dzisiejszy to nie wiem, czy to te zabiegi odstraszały nam to robactwo czy po prostu kleszczy nie było aż tyle, jak w tym roku. Zabiegi wobec Dolara bowiem zastosowaliśmy takie same, jak w latach ubiegłych, a kleszczy już wyjęliśmy z niego aż 4! Piszę "aż", bo nigdy w tak krótkim okresie czasu Dolar tylu kleszczy nie złapał... choć nie ukrywam, że znam przypadki, kiedy to po wycieczce do lasu pies kolegi przyniósł ze sobą prawie 20 nieproszonych gości ...
Chciałam po prostu zwrócić Wam na to uwagę, przeglądajcie swoje psy po dłuższych spacerach, zwłaszcza w terenach parkowych, leśnych i na łąkach. Instrukcje usuwania tych pasożytów można znaleźć w sieci, ale jeśli macie obawy, to zawsze możecie udać się do weterynarza. 
Pamiętajcie również o tym, by zwracać uwagę na to, czy kleszcz został usunięty w całości. U nas przy ostatniej operacji wyciągania kleszcza Dolarowi (był umiejscowiony na pysku, w okolicach ibrysów) kleszcza nie udało się usunąć w jednym kawałku za pierwszym razem, ale Dolar był dzielny i za kolejnym podejściem już usunęliśmy intruza w całości. Oby to było po raz ostatni w tym roku ...

Mycie wstępne ...

Dolar kocha zmywać, Dolar jest lepszy od zmywarki, Dolar nie potrzebuje płynu nabłyszczającego ... :)



Gonimy bociana ...

Dolar goni ostatnio wszystko, co napotka na swojej drodze. Tym razem padło na bociana... miał farta, udało mu się w porę odlecieć :)

środa, 15 czerwca 2016

Idzie lato, zmieniamy sierść :)

Pewnego niedzielnego poranka powiedziałam Dolarowi, że nie wpuszczę go do domu, dopóki go nie wyczeszę. Walka była długa, ale Dolar był wyjątkowo cierpliwy... może dlatego, że chwilę wcześniej dostał śniadanie. Efekty czesania na zdjęciach poniżej :)


Nowa rasa ... yellow retriever :)

Maj i czerwiec to miesiące kwitnącego rzepaku ... w tym roku wyjątkowo go dużo wokół nas. Dolar w związku z tym zmienił barwy :) Ale jego radości z buszowania w tych żółtych kwiatach nie było końca !!!