środa, 26 października 2016

Opaska odblaskowa dla psa

W tym roku musiałam dokonać zakupu nowych odblasków dla Dolara, ponieważ te co nosił do tej pory uległy już zużyciu i zniszczeniu. Zakupy zrobiłam w internetowym sklepie myśliwskim, gdzie kupiłam opaski na rzepy - jedną z nich prezentuje Dolar na poniższym zdjęciu. Druga obroża jest wściekło żółta i posiada świecące diody. Zakupy za niecałe 20 zł, a Dolar dzięki nim wieczorami i ciemnymi porankami świeci się jak choinka :)

Olej na lśniącą sierść i nie tylko :)

Jakiś czas temu w Biedronce wypatrzyłam promocyjne oleje przeznaczone dla psów i kotów do stosowania w codziennej diecie. Nie mogłam nie skorzystać z okazji, by ich nie zakupić - cena 4,99 zł/250 ml. Kupiłam dwa rodzaje - olej z łososia i lnu oraz olej z samego łososia. Dolar dostaje dziennie 2 łyżeczki do karmy. Muszę przyznać, że sierść mu lśni, a i z kupą nie ma problemów. Do tej pory Dolar dostawał od czasu do czasu siemię lniane, jako dodatek do posiłków i też się "błyszczał". Na razie przestawimy go na olej, a do siemienia wrócimy pewnie jak olej się skończy.
Poniżej pokazuję opakowanie, wydaje mi się, że zakup okazał się trafiony w 10!

Dolar warczy na innych w trakcie jedzenia ...

Jakiś czas temu, może nieco ponad miesiąc zaobserwowaliśmy bardzo niepokojące zachowanie naszego Dolara. Wcześniej nic takiego nie miało miejsca, stąd pojawił się niepokój. Ale do rzeczy ...
Dolar za 2 miesiące skończy 3 lata, od małego przyzwyczajaliśmy go do tego, że w trakcie jedzenia może ktoś podejść i go pogłaskać lub próbować się z nim tym jedzeniem pobawić, a nawet na chwilę odstawić. Nigdy w tych sytuacjach Dolar nie reagował agresywnie, nie warczał, nie gryzł, nie szczekał, wszystko przyjmował z założeniem, że tak może być.

czwartek, 6 października 2016

Tonfa [*] 01.10.2016 r.

Zginęła tragicznie pod kołami samochodu, wierna kompanka naszych niedzielnych spacerów, wielka miłość Dolara (nieodwzajemniona co prawda, ale wielka), najukochańsza !!! W tym miesiącu skończyłaby 14 lat !!! Odeszła do krainy wiecznych łowów ... żal i smutek :(


wtorek, 27 września 2016

Problemy ze stawami ... niestety :(

Witajcie!
Wydawać by się mogło, że kupując psa ze sprawdzonej hodowli, z rodowodem, wszystkimi papierami na piątkę z plusem, bez obciążeń genetycznych uniknie się schorzenia, które jest zmorą labradorów. Niestety, nigdy nie mamy 100% gwarancji, że pies, którego kupiłeś, nie będzie miał problemów ze stawami, czyli nieszczęsnej dysplazji. Ale do rzeczy...
Od jakiegoś czasu zaobserwowaliśmy u Dolara pewne niepokojące objawy związane z jego poruszaniem się i aktywnością fizyczną. Dolar zawsze chętnie wybierał się ze mną na przebieżki i pokonanie dystansu 5 km w nieco szybszym tempie niż zazwyczaj nie stanowiło dla niego większego problemu. Od niedawna jednak problem zaczął się pojawiać, ponieważ po przebyciu około 1 km Dolar miał dość, trzeba go było wręcz na siłę mobilizować, by się ruszył, odwracał głowę w stronę domu i ewidentnie dawał znać, że nie chce biec dalej, że chce wrócić ... To już dało nam do myślenia.